poniedziałek, 25 listopada 2013

Inu to Hasami wa Tsukaiyou

| Tytuł: Inu to Hasami wa Tsukaiyou|  Ilość odcinków: 12 | Czas trwania: 23-25 minut |

 Screen z anime "Inu to Hasami wa Tsukaiyou"

Opis: 
     Kazuhito Harumi jest kimś więcej niż zwykłym molem książkowym. Potrafi pochłaniać tomy w niewyobrażalnym tempie, a jego kolekcja książek prawdopodobnie przekracza tysiąc woluminów. Na czytaniu spędza każdą wolną chwilę, a w przypadku braku książek zadowala się dowolnym tekstem np. etykiety opakowań. Kiedy rodzina Kazuhito postanawia wyprowadzić się na wieś, on decyduje zostać w Tokio. Bynajmniej nie ze względu na szkołę, chodzi o... książki. Zdecydował zamieszkać sam w wielkim mieście bo tylko tutaj publikacje ulubionych autorów wychodzą na bieżąco. 
     Pewnego dnia udaje się do kawiarni by przeczytać nową książkę Shinobu Akiyamy, swojego ulubionego autora którego prawdziwe imię płeć i wiek pozostają tajemnicą. Przyglądając się okładce stwierdza z żalem, że nie umrze póki nie przeczyta ostatniego tomu serii Grzechów Głównych - Nieczystość, pióra Akiyamy. Niestety, rzeczywistość wkrótce zweryfikuje ten pogląd. W kawiarni prócz niego i sprzedawcy, jest jeszcze młoda dziewczyna i mężczyzna z bronią. Gdy ten ostatni celuje w dziewczynę, Kazuhito instynktownie zrywa się by obezwładnić napastnika. Po krótkiej szamotaninie zostaje postrzelony i umiera.
     Kiedy jego oczy przestają widzieć, a patrzeć zaczyna dusza, Kazuhito przypomina sobie ludzi, rodzinę, przyjaciół oraz ulubionego autora i ostatni tom, którego przeczytać nie było mu dane. Stwierdza wtedy ponownie, że nie może jeszcze odejść. Wtedy znów dzieje się coś niezwykłego. Pojawia się tom "Nieczystość", po który oczywiście sięga, ale kiedy go "dotyka", na jego miejscu pojawia się jamnik w którego bohater zostaje wciągnięty.

 Screen z anime "Inu to Hasami wa Tsukaiyou" 

Wrażenia:
     Opisując wrażenia będę musiał odwołać się do fabuły, za co serdecznie przepraszam! Niestety jest to konieczne ponieważ wasza otwartość, podobnie jak moja, zostanie poddana próbie. Japonia znana jest z tworzenia groteskowych treści, które w zachodnim świecie odbierane są jako obrazoburcze lub, jak kolokwialnie ujmowała to moja rodzina w przeszłości - zboczone. Napiszę to tak: W serii doświadczamy rozwijającej się miłości między kobietą i mężczyzną, który po zastrzeleniu przez napastnika odradza się jako pies. Dokładniej jako jamnik długowłosy.  
     Sądząc po nieprzychylnych recenzjach i niskich ocenach jakie uzyskało to anime, są jeszcze tematy, które samym swoim występowaniem potrafią wpływać na ocenę i tworzyć negatywne wrażenie, rzucać cień na całą produkcję. Na to godzić się nie mogę! Oczywiście, podczas oglądania widzimy psa w którym zakochana jest kobieta, ale należy pamiętać, że pies to tylko forma czy pojemnik w którym żyje człowiek. Nie ma tu zatem mowy o międzygatunkowym romansie. Współczesne społeczeństwo coraz częściej bazuje swoją percepcję świata na formie - zupełnie ignorując treść - widzi "chińską" bajkę, z kobietą ściskającą psa jak mężczyznę, a przecież tu chodzi o wnętrze tego psa, ludzką duszę (łac. anima), osobowość, a nie ogon i futro! 
     Po tej małej erupcji spowodowanej niesprawiedliwą i powierzchowną wg. mnie oceną przystąpię (w końcu) do swoich wrażeń. Tematyka anime oscyluje wokół autorów powieści i czytelników, a w serii pojawia się wątek reinkarnacji i paranormalnych umiejętności. Osobiście zawsze jestem troszkę zbity z tropu gdy nagle, bez zapowiedzi, bohaterowie robią coś co przeczy zasadom logiki. W tym wypadku nie mamy prawa mieć o to pretensji. Reinkarnacja w psa z zachowaniem pamięci i osobowości przeczy zarówno logice, jak i doktrynom religijnym (niektórym) w których reinkarnacja występuje. 
    Anime oceniam dobrze choć chwilami czułem się zmieszany, ale nie przez fabułę. Wiele postaci wydaje się przerysowanych z opisu moe w Wikipedii, co wskazywałoby na typowo komercyjne nastawienie, jednak z drugiej strony... Jamnik i dwudziestolatka w miłosnym uścisku? Być może wytłumaczeniem tego typu podejścia jest fakt, że anime zaczynało karierę jako Light Novel. Autor by wygrać konkurs musiał umieścić jakiś oryginalny wątek, padło na psa. Jamnika zresztą. 


Więcej informacji:
Oficjalna strona (Japoński) // Zauważyłem, że japońska transliteracja imienia głównego bohatera to "Kazuto", a nie "Kazuhito". Nie jestem pewien dlaczego tak jest, ale dla potrzeb recenzji użyłem formy, którą można odnaleźć po wpisaniu w Google ;)
Alternatywne tytuły: "Dog & Scissors", "InuHasa"

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz